2019-07-12 Electric Light Orchestra & Phil Bates w Teatrze Letnim

    W niedzielne popołudnie, 19 maja 2019 roku, muszla koncertowa rozbrzmiewała siłą ponad dwustu głosów. To znak, że w Inowrocławiu zagościła WIOSNA W SOLANKACH.
    Nim 10 chórów męskich, żeńskich i mieszanych, biorących udział w 42. Przeglądzie Artystycznym Chórów Województwa Kujawsko-Pomorskiego „Wiosna w Solankach”, w tym dwa gościnnie, zaprezentowało swój repertuar przed inowrocławską publicznością, odbył się przemarsz ulicami miasta, inaugurujący muzyczne święto w Solankach. Chórzyści maszerowali oczywiście z pieśnią na ustach, dzierżąc w dłoni balony w barwach miasta, który wypuścili w niebo, gdy tylko dotarli do muszli koncertowej. W przemarszu towarzyszyła im miejska maskotka. Jednym z przystanków na trasie był pomnik Jana Pawła II, gdzie Ojcu Świętemu odśpiewano jego ulubioną „Barkę”. Na czele rozśpiewanego korowodu stanęła Orkiestra Dęta Inowrocławskich Kopalń Soli, której przewodzi kapelmistrz Edward Piórek.
    Na tak zwany pierwszy ogień poszło inowrocławskie Stowarzyszenie Śpiewu „Halka”, którego dyrygentem jest Waldemar Szafrański. Chór sięgnął po repertuar zarówno operowy, jak „Sprzedana narzeczona” Bedricha Smetany, ale również wpisującą się w obchody Roku Moniuszkowskiego pieśń „Postój piękna gołąbeczko” czy też utwory Murleya „Majowy taniec” i Certona „Chodźcie tu”, swój występ wieńcząc muzycznym przypomnieniem o trzech ważnych rzeczach w życiu, tj. muzyce, miłości i winie. Chórzyści publicznie pochwalili się ostatnim sukcesem, jakim było zdobycie podczas poznańskiego festiwalu Ars Longa aż 3 nagród – Złotą Longę, nagrodę dla najlepszego dyrygenta i wyróżnienie za najlepsze wrażenie artystyczne.
    „Oj i w polu jezioro”, „Mały biały domek”, „Marianna” u boku, latające nad głową „Sokoły”, to zdaniem Chóru Męskiego im. Stanisława Moniuszki ze Żnina idealny sposób na podbój raju („Conquest of paradise). Panów w tym przekonaniu dzielnie wspierała pani dyrygent Beata Różańska, która przygrywała chórzystom na flecie. Występ „Moniuszki” został żywiołowy przyjęty przez solankową publiczność.
    Chór Mieszany Dzwon z Bydgoszczy pod batutą pani Agnieszki Jędrzejewskiej-Stachury postawił zarówno na muzykę sławiącą swoje miasto „O Bydgoszczy pieśń”, „Pieśń wieczorną” Moniuszki, ale także utwór gospel napisany dla dzieci „This Little Light of Mine”. Śpiewane po polsku „wschody i zachody słońca”, wzmocnione rytmicznym „Bongo” przypadły do gustu zasłuchanym inowrocławianom i kuracjuszom.
    „Szumi, szumi morze” z repertuaru Trubadurów z Dubrownika, polska wersja wielkiego hitu Elvisa Presleya „Can’t help falling in love” i neapolitańskie „Funiculi, funicula”. Zespół Appassionata z Małej Nieszawki sięgnął po różnorodny repertuar. Na czele mieszanego chóru stanął Józef Hołubek.
    „Chochlik” i „Pieśń wieczorna” Stanisława Moniuszki, napisana pod koniec XIX wieku przez Konstantego Krumłowskiego pieśń patriotyczna „Jak długo w sercach naszych”, „Tramblanka” Sygietyńskiego, południowoafrykańska Siyahamba i „Pieśń o Matce” w związku ze zbliżającym się świętem wszystkich mam – tak prezentował się pełnoletni już chór Cantare z Białych Błot. W roli dyrygenta wystąpił Zbigniew Rydelski.
    136 lat, a werwy mógłby im pozazdrościć niejeden młodziak. Męska „Halka” z Bydgoszczy, która wystąpiła pod batutą Kai Potrzebskiej rozbujała solankowych słuchaczy. Wszystko za sprawą rozrywkowego repertuaru z akcentami ludowymi, wykonywanego przy akompaniamencie fortepianu i gitary. „Baby, ach te baby”, dalej „Hej baby, baby” w wersji ludowej, „Mileńkij ty moj”, „Serduszko puka w rytmie cha, cha”. Taki był pomysł zespołu na podniesienie atrakcyjności występu.
    Debiutujący w inowrocławskim przeglądzie chórów „Brzozowiacy” pod batutą Jana Chęsego sięgnęli po melodie ludowe „Czego kalino”, „Jabłoneczka” , „W polu grusza”, wychodząc z założenia, że powrót do korzeni to przy okazji wspaniała lekcja muzyki na żywo, wieńcząc swój występ „Makami” Niewiadomskiego, gdzie słowa napisał sam Kornel Makuszyński.
    Męskie ECHO z Grudziądza i związany z chórem od 27 lat dyrygent Jerzy Cieślak postawili na utwory o charakterze raczej podniosłym. „Powitanie” Zielińskiego, partia chóru zbójników z opery „Ernani” Giuseppe Verdiego, „Polonez” z opery „Halka” Stanisława Moniuszki, partia chóru strzelców z opery „Wolny strzelec” K. M. Webera, „Grajcie mi tak do świtu” z operetki ,,Kis Kiraly” M.Ferenca, gdzie solo wykonał Władysław Rybacki - tak prezentowało się grudziądzkie ECHO. Siła wydobywająca się z gardeł 35 mężczyzn sprawiła, że Solanki nieco zadrżały. Publiczność urzeczona występem domagała się bisu.
    Na zakończenie prezentacji indywidualnych (choć zbiorowych) muzyczny popis dały dwa chóry – tczewskie Echo i Harmonia z Wejherowa, które scenicznie zwarły szyki. Chóry wystąpiły gościnnie na zaproszenie Polskiego Związku Chórów i Orkiestr Oddział w Bydgoszczy. Moniuszkowskie „Przylecieli sokołowie”, biesiadne „Kareta Złota” i „Domek z cegieł 13”, wykonana po polsku partia Chóru Niewolników z opery „Nabucco”, „Los Andes Cordilera”, „Sex shop” z repertuaru grupy OT.TO, „Wznieś serce nad zło” – tak skonstruowany program był gwarantem zadowolenia słuchaczy. Chóry wystąpiły pod batutą Marcina Grzywacza i przy akompaniamencie Hanny Falińskiej.

    Zwieńczeniem 42. przeglądu były wspólne wykonania utworów Stanisława Moniuszki „Pieśń rycerska” i „Polonez” z opery Halka przez wszystkie chóry męskie. Jak na przegląd przystało, były podziękowania i statuetki, a także brawa od publiczności. Tradycyjnie już Wiosnę w Solankach zorganizowali Kujawskie Centrum Kultury oraz Polski Związek Chórów i Orkiestr Oddział w Bydgoszczy.

 

 

baner